KONTAKT 2016. Werdykt jury (28 maja 2016 r.)

   Nie napiszę, że okazałem się prorokiem, bo ta decyzja była do przewidzenia. Jury Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego KONTAKT 2016 przyznało Grand Prix słoweńskiemu spektaklowi na podstawie Iliady Homera. Werdykt jak najbardziej słuszny, a zdanie jurorów podzielili także dziennikarze i krytycy teatralni akredytowani przy festiwalu. Jako że w tym roku jurorzy dysponowali tylko nagrodą główną, trudno było i wskazać tych, którzy zajęli drugie i trzecie miejsce. Znaleźli jednak sprytne wyjście z tej sytuacji, łącząc nagrody indywidualne dla najlepszego aktora i aktorki festiwalu i przyznając nagrodę zespołową holenderskiemu zespołowi De Warme Winkel, który pokazał przedstawienie Gawriło Princip. Z nagrodą dla Yany Ross, najlepszej reżyserki KONTAKTU mógłbym się spierać. Owszem przepisała Czechowa na realia islandzkie i pokazała ostro krytyczny obraz tamtejszego społeczeństwa, tylko stało się to ze szkodą dla poezji rosyjskiego mistrza, która wciąż - moim zdaniem - nie wymaga modernizacji, aby mocno działać na widza. O czym świadczą słynne KONTAKTOWE Mewy Arpada Schillinga, Oskarasa Koršunovasa, Grzegorza Wiśniewskiego czy Petera Steina. 

   Wydarzenia tegorocznego KONTAKTU? Dwa. Debiut sali teatralnej na Jordankach, gdzie zostały pokazane najlepsze spektakle festiwalu. Obok Wroga ludu w reż. Thomasa Ostermeiera, Gawriły Principa w reż. De Warme Winkel, Iliady w reż. Jerneja Lorenciego zasługujący na osobne pochwały Ojciec kompanii świetnych tancerzy Peeping Tom. Można śmiało powiedzieć, że pojawiła się w Toruniu sala z prawdziwego zdarzenia, mieszcząca większe spektakle, które do tej pory trzeba było przenosić do Opery Nova w Bydgoszczy. Drugie wydarzenie to, że... festiwal nie tylko się odbył, ale należał do najlepszych w ostatnim dziesięcioleciu. To nie cud, ale ciężka praca dyrekcji Teatru im. W. Horzycy i zaproszonych przez nią selekcjonerów. Teraz mamy dwa lata na wzmocnienie KONTAKTU, zwłaszcza finansowe, tak aby mogły powrócić w większym wymiarze spektakle polskie (w tym roku obok gospodarzy z Bramami raju w reż. Krzysztofa Rekowskiego pojawił się tylko legnicki Teatr Modrzejewskiej z interesującym Carem Samozwańcem w reż. Jacka Głomba) i zza wschodniej granicy - rosyjskie, litewskie, łotewskie.

Script logo